Alarm na Filipinach. Setki ton martwych ryb
W wyspiarskim kraju nie będzie czego jeść.
Ponad 800 ton ryb zdechło i zgniło w hodowli na jeziorze Taal niedaleko stolicy Filipin Manili - donosi bostonherald.com.
Martwe ryby to chanos, czyli tzw. ryby mleczne. Są one podstawą wyżywienie Filipińczyków. Władze podejrzewają, że do śmierci ryb przyczynił się gwałtowny spadek temperatury w regionie.
TERAZ RYBACY BĘDĄ ŁOWIĆ... ŚMIECI>>
Na Filipinach natychmiast zakazano sprzedaży chanos, a zdechłe ryby są wyławiane z jeziora i wywożone pod kontrolą władz. Istnieje ryzyko, że ktoś mógłby chcieć wprowadzić ryby do sprzedaży.
OCEANY WYMIERAJĄ. ZAGŁADA WIELU GATUNKÓW>>
Jezioro Taal znajduje się obok wulkanu o tej samej nazwie. Wulkan ostatnio wznowił aktywność, ale eksperci zapewniają, że nie ma to nic wspólnego ze śmiercią ryb.
-
http://www.bostonherald.com/news/international/asia_pacific/view/20110529800_tons_of_fish_die_rot_on_philippine_fish_farm/
- http://www.bostonherald.com/news/international/asia_pacific/view/20110529800_tons_of_fish_die_rot_on_philippine_fish_farm/
5.48
4.37
3.44
Dodaj komentarz
Komentarze (10)
Gość 29.05.2011, 14:54
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 29.05.2011, 14:54
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 29.05.2011, 15:06
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 29.05.2011, 15:49
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 29.05.2011, 15:56
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 29.05.2011, 17:37
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
ania 29.05.2011, 18:40
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 29.05.2011, 18:40
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość XDQ 29.05.2011, 20:13
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 29.05.2011, 21:24
Odpowiedz Zgłoś naruszenie