CBA węszy w podstawówkach. "To jakiś absurd"
Zobacz, czego agenci szukają w szkołach.
Szkoły podstawowe, do których poszły w tym roku sześciolatki, dostały od rządu pieniądze na tunele do czołgania, miękkie klocki i piłki do szkolnych bawialni. Teraz są rozliczane z zakupów przez... Centralne Biuro Antykorupcyjne - donosi "Gazeta Wyborcza".
W ramach programu ''Radosna Szkoła'' szkoły kupiły zabawki, które mają stworzyć dobre warunki do aktywności ruchowej najmłodszych uczniów.
CBA OPOWIADA BAJKI O KORUPCJI. TO SPOSÓB NA DOTARCIE DO DZIECI>>
Dyrekcje placówek dostały od 6 do 12 tysięcy złotych, a wydatkowanie takiej kwoty nie wymaga organizacji przetargu. To właśnie z tego powodu CBA sprawdza czy nie doszło do korupcji.
To jakaś psychoza. Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. Dostaliśmy zaledwie 6 tys. zł, choć staraliśmy się o dwa razy tyle. W tej cenie można kupić naprawdę niewiele, zwłaszcza, że standardy, jakie muszą spełniać zabawki, są wysokie. A tu jeszcze podejrzewają nas o korupcję. Brak słów - mówi dyrektorka jednej ze szkół w Sosnowcu.
UNIWERSYTET OTWIERA KIERUNEK SPECJALNIE DLA AGENTÓW CBA>>
Nauczyciele dziwią się, bo co roku dokonują dokonują zakupów za wielokrotnie większe kwoty. Jednak CBA wydatków na remonty, komputery czy programy edukacyjne nie sprawdza.
Chodzi nie tylko zakup klocków i piłek. "Radosna szkoła" to miliardowe w skali kraju inwestycje w place zabaw i sale edukacyjne - przekonuje Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy CBA.
-
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,7683831,CBA_weszy_w_szkolach_podstawowych___To_jakas_psychoza_.html
- http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,7683831,CBA_weszy_w_szkolach_podstawowych___To_jakas_psychoza_.html
5.37
4.33
3.39
Dodaj komentarz