Igrają z życiem na polskich lotniskach
Węgrów i Czechów stać na walkę z mgłą, a nas nie?
Gdy tylko aura nie dopisze, nadlatujące maszyny nie mogą lądować i są kierowane na inne lotniska. Tak nie musi być - twierdzi newsweek.pl.
Nie tylko znane z mgły londyńskie lotnisko Heathrow, czy Schiphol w Amsterdamie, zainwestowały w antymgielną elektronikę, ale mają ją nawet nasi południowi sąsiedzi w Pradze, a także na węgierskim lotnisku w Budapeszcie.
Lecąc nad Holandią, jestem spokojny,że wyląduję tam, gdzie planowałem. Nad Polską tracę to poczucie bezpieczeństwa. W wyposażeniu i obsłudze lotnisk jesteśmy przynajmniej 20 lat za Europą - mówi "Newsweekowi" jeden z pilotów LOT.
W Polsce naprowadzanie na pas działa jedynie do 60 metrów. Gdy mgła jest zbyt gęsta, poniżej tej wysokości elektronika nie działa.
Sprzęt pozwalający sprowadzić go tak nisko (do 30 m nad ziemię) posiada jedynie Okęcie. Ale przez ostatni rok działanie systemu ulegało zakłóceniom powodowanym m.in. przez rów melioracyjny i ogrodzenie - zauważa tygodnik.
Wedle rzecznika Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, instytucji obsługującej system, do dziś urządzenia nie funkcjonują poprawnie.
A co z innymi lotniskami w naszym kraju?
Zyski z posiadania infrastruktury i procedur byłyby nieproporcjonalne do nakładów - tłumaczy brutlanie "Newsweekowi" Cezary Orzech, rzecznik Portu Lotniczego Katowice w Pyrzowicach.
Na lotnisku w Krakowie tłumaczą, że przez ograniczoną widoczność "tracą" jedynie 0,7 proc. operacji rocznie.
W przeliczeniu na pasażerów, to 20 tys. osób.
To oznacza wymierne straty. Pasażerowie, którzy nie dolecieli do domu na czas, następnym razem poszukają innego, pewniejszego środka transportu - mówi pismu Ryszard Jaxa-Małachowski, były wiceprezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
-
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/biznes/przyziemne-problemy-polskich-lotnisk,49910,1
- http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/biznes/przyziemne-problemy-polskich-lotnisk,49910,1
5.41
4.36
3.45
Dodaj komentarz