Jak Ukraina radzi sobie z kryzysem? Eksportuje... prostytutki
U naszego wschodniego sąsiada rozwija się też seksturystyka.
Co czwarta licealistka na Ukrainie marzy o karierze prostytutki, a wartość usług seksualnych w tym kraju wynosi rocznie ponad miliard euro - wynika z najnowszych badań.
Zdaniem specjalistów to kryzys spowodował, że coraz więcej młodych Ukrainek zarabia prostytucją. Według ukraińskiego MSW prostytucją w tym kraju zajmuje się około 110-250 tys. kobiet. Te liczby nie uwzględniają, tysięcy dziewczyn pracujących za granicą.
Rozwija się także seksturystyka. To przez przepisy: Ukrainki potrzebują wiz, a Europejczykom wystarczy paszport.
Jak pisze "Newsweek" Ukraina podzieliła się nawet na strefy wpływów w prostytucji: dziewczyny z Ukrainy Zachodniej wyjeżdżają na zachód Europy, a mówiące po polsku wybierają nasz kraj. Wschód jeździ głównie do Moskwy, a prowincja obsługuje Kijów.
Pogoń za dobrobytem doprowadziła do zaniku hamulców moralnych. Ponadto media promowały wizerunek kobiety uległej, której wszystko przychodzi z łatwością - uważa Aleksandra Szewczenko z Femen.






WIG +1%


