"Król dopalaczy" nie popełnił przestępstwa
Mógł handlować, bo decyzja GIS to bubel prawny.
Decyzja Głównego Inspektora Sanitarnego, na mocy której zamknięto ok. 1000 sklepów z dopalaczami, zgodnie z prawem nie istnieje - dowodzi "Dziennik Gazeta Prawna". To bubel, który sprawia, że zarzut postawiony "królowi dopalaczy" jest bezpodstawny.
TOTALNA WOJNA Z DOPALACZAMI. SPRZEDAWCY TRAFIAJĄ ZA KRATKI>>
GIS nakazał wycofanie z obrotu krajowego wyrobu o nazwie „Tajfun" oraz wszystkich innych wyrobów mogących mieć wpływ na bezpośrednie zagrożenia życia lub zdrowia ludzi. Na mocy wydanej przez niego decyzji zamknięto sklepy i hurtownie sprzedające te substancje.
"KRÓL DOPALACZY" WYCHODZI NA WOLNOŚĆ>>
Niestety, w decyzji tej - która jest decyzją administracyjną, a więc indywidualną - brakuje ważnego elementu: wskazania adresata. W tym przypadku oznaczałoby to wymienienie w piśmie właścicieli sklepów lub hurtowni, do których decyzja jest kierowana.
To oznacza, że pismo GIS, w sensie prawnym nie istnieje. A skoro nie istnieje, to nie ma potrzeby stosowania się do zawartej w nim decyzji - informuje "DGP".
Dawid Bratko mógł więc otworzyć zamknięty sklep i nadal handlować. Robiąc to nie popełnił przestępstwa - dowodzi gazeta.
-
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/458072,krol_dopalaczy_nie_popelnil_przestepstwa.html
- http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/458072,krol_dopalaczy_nie_popelnil_przestepstwa.html
5.41
4.36
3.45
Dodaj komentarz