Lekcje seksu? Rodzice wolą, by dzieci szkolili nauczyciele
Polacy nie umieją rozmawiać o seksie ze swoimi dziećmi.
Dorośli Polacy nie umieją ale i nie chcą rozmawiać z dziećmi o seksie. Wolą, by ten obowiązek przejęli z ich rąk nauczyciele. Z różnym skutkiem.
Przyznaje to co piąty ojciec czy matka, i wysyła dziecko na zajęcia WDŻ, czyli wychowania do życia w rodzinie. 81 proc. badanych uczniów zadeklarowało, że jeśli "seks" w szkole jest, to na te zajęcia chodzą - zauważa "Gazeta Wyborcza".
Aż 83 proc. rodziców uznało, że zajęcia są bardzo potrzebne. Dwukrotnie częściej niż ich pociechy twierdzą, że powinny być obowiązkowe.
TO DLATEGO DZIECI MAJĄ DZIECI>>
Jak wynika z najświeższych badań Interaktywnego Instytutu Badań Rynkowych dla gazetaedukacja.pl zajęcia z WDŻ są w co najmniej siedmiu na dziesięć polskich gimnazjów - dodaje dziennik.
Dzieci dowiadują się na nich o dojrzewaniu, budowie ciała, planowaniu rodziny, inicjacji seksualnej i asertywności.
UCZĄ TRZYNASTOLATKI SEKSU ORALNEGO>>
Chyba mało skutecznie, bo aż 56 proc. badanych tematów zajęć nie pamięta. Nie zna ich również 73 proc. rodziców. Efekty są widoczne gołym okiem.
Z opublikowanego niedawno badania GfK Polonia dla firmy Bayer wynika, że w Polsce uprawiało już seks 12 proc. dzieci w wieku 12-15 lat i co trzeci 16- i 17-latek - podsumowuje "Gazeta Wyborcza".
-
http://wyborcza.pl/1,75248,9100746,Obowiazkowe_lekcje_seksu_.html
- http://wyborcza.pl/1,75248,9100746,Obowiazkowe_lekcje_seksu_.html
5.41
4.36
3.45
Dodaj komentarz