Ludzie potykali się o zwłoki w dziale wędlin
Rzecznik praw obywatelskich zbada skandal ze zwłokami w Biedronce.
Rzecznik praw obywatelskich zamierza wystąpić do dyrekcji sieci handlowej Biedronka o wyjaśnienie opisanej niedawno przez media sytuacji: gliwicki sklep Biedronka nie przerwał handlu, choć leżały w nim zwłoki mężczyzny - informuje "Gazeta Wyborcza".
Nim po ciało przyjechali pracownicy zakładu pogrzebowego, klienci działu mięsnego dwie godziny potykali się o zwłoki w plastikowym worku.
Zawinił czynnik ludzki. Nasi pracownicy działali pod wpływem wielkiego stresu. Nie pomyśleli o zamknięciu sklepu - wyjaśniał gazecie Paweł Tymiński, rzecznik Biedronki.
Zainteresowanie sprawą potwierdzają pracownicy biura RPO.
Rozpoczęliśmy już analizę prawną tej sytuacji. Pracujemy teraz nad odpowiednim wystąpieniem do dyrekcji Biedronki - mówi "Gazecie Wyborczej" Paweł Grabczak z biura prasowego rzecznika.
4.76
3.96
3.09 




