MEN chce uczyć dzieci na tragedii powodzian
Zobacz kontrowersyjny pomysł resortu.
Na matematyce uczniowie obliczą objętość zalanego domu, a na języku polskim przeprowadzą wywiad z powodzianinem o najzabawniejszym wydarzeniu, jakiego doświadczył podczas kataklizmu - to propozycje Ministerstwa Edukacji Narodowej dla szkół po powodzi - donosi "Gazeta Wyborcza".
WRACA POWÓDŹ. POŁUDNIE POLSKI CZEKA NA DRUGĄ FALĘ>>
Resort edukacji zaleca nauczycielom szkół z terenów objętych powodzią korzystanie z poradnika wydanego przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Oprócz informacji o tym jak radzić sobie z wodą i skutkami zalania, autorzy publikacji proponują także tematy zajęć dla dzieci.
POMAGASZ POWODZIANOM? DOPADNIE CIĘ FISKUS>>
Część propozycji budzi sprzeciw pedagogów, którzy nie rozumieją dlaczego dzieci mają obliczać obwody i pola powierzchni terenów podtopionych.
UWAŻAJ NA TANIE AUTA. MOGĄ POCHODZIĆ Z ZALANYCH TERENÓW>>
Odrzucają także pomysły, aby na zajęciach z sztuki analizować dzieła przedstawiające żywioły i kataklizmy.
Niby czemu miałoby to służyć? Chyba tylko powiększaniu traumy u dzieci. Mówimy, żeby uważały na skażoną wodę, jak chronić się przed zatruciami. Ale powódź na matematyce czy języku polskim to absurd! - mówi Mirosław Olek, dyrektor szkoły podstawowej w Czechowicach-Dziedzicach.
TAK HIENY ŻERUJĄ NA POWODZIANACH>>
Prof. Katarzyna Popiołek, psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej nazywa pomysł MEN irracjonalnym i szkodliwym. W jej opinii dzieci potrzebują pomocy w zrozumieniu przyczyn i skali tragedii, a nie "rozdrapywania ran".
-
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,7965888,Popowodziowe_lekcje__Smiac_sie_czy_plakac_.html
- http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,7965888,Popowodziowe_lekcje__Smiac_sie_czy_plakac_.html
5.41
4.36
3.45
Dodaj komentarz