MON znów oszczędza. Na szkoleniu załóg Rosomaków
Bezpieczeństwo żołnierzy w Afganistanie zagrożone?
MON znów postanowił zaoszczędzić. Tym razem ok. 3 mln zł rocznie na szkoleniu żołnierzy z obsługi transporterów opancerzonych Rosomak, które chronią naszych żołnierzy w Afganistanie - informuje "Rzeczpospolita".
EKSPLOZJA POD ROSOMAKIEM. RANNI POLSCY ŻOŁNIERZE>>
Do tej pory szkolenie prowadzono w trzech ośrodkach: w doskonale wyposażonych Wojskowych Zakładach Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich oraz w wojskowych ośrodkach w Poznaniu i Ostródzie.
PRZEZ SABOTAŻ W ARMII MOGLI ZGINĄĆ POLSCY ŻOŁNIERZE?>>
Ośrodek w Siemianowicach był doskonale wyposażony, miał wyszkolona kadrę instruktorów, symulatory i poligon. Uczący sie w nim żołnierze mogli także zajrzeć do wnętrza Rosomaka już na etapie produkcji. Niestety, MON nie chce płacić dalej za szkolenie WZM.
Ta kwota to promil w ok. 25-miliardowym budżecie MON. To skandal, że wojsko rozbudowuje biurokratyczne struktury, kupuje luksusowe limuzyny, a oszczędza na szkoleniu, od którego zależą życie i zdrowie zwykłych żołnierzy - ocenia w gazecie Janusz Walczak, ekspert wojskowy, który w Afganistanie był wielokrotnie.
Armia przekonuje, że szkolenie w wojskowych ośrodkach w Ostródzie i Poznaniu będzie wystarczające. Innego zdania są jednak sami żołnierze.
Na kolanie napisano program szkolenia i kazano mam go wykonać - mówią "Rz". - Najgorsze jest to, że mamy wyszkolić żołnierzy, którzy teraz jadą do Afganistanu. A jeśli coś się stanie? Przecież to my będziemy za to odpowiedzialni.
-
http://www.rp.pl/artykul/627327_Armia-oszczedza-na-szkoleniu-.html
- http://www.rp.pl/artykul/627327_Armia-oszczedza-na-szkoleniu-.html
5.41
4.36
3.45
Dodaj komentarz