"Mały ku... Allaha". Czyli co to znaczy być Szwedem
Przynajmniej według polityków.
Bycie Szwedem to między innymi możliwość lizania ci... rano i ssania fiu.. wieczorem, jeśli się ma na to ochotę - ogłosiła Sofia Bothorp, polityk Partii Zielonych - donosi "Rzeczpospolita".
Choć pani Bothorp jest jedynie radną miasta Karlskrona, to wygłoszony na radzie miasta jej pogląd na tożsamość narodową trafił w sam środek narodowej dyskusji o tym, co to znaczy być Szwedem.
Oprócz swobody lizania i ssania czego się chce, do narodowych wyróżników zaliczyła możliwość żartowania sobie z "małego ku... Allaha" i "impotencji Boga Ojca" - dodaje gazeta.
Reakcje Szwedów, off i on-line były skrajne. Od potępienia do euforii, że "wreszcie jakiś polityk coś szczerze powiedział".
Najmocniej biją się w piersi przeciwni jej politycy z innych partii.
To słowa bezwzględnie nie do zaakceptowania - stwierdziła przewodnicząca rady Karlskrony Gunilla Ekelöf z Partii Liberalnej. - Podczas oficjalnych posiedzeń powinno się kontrolować język - podkreślała w szwedzkim radiu publicznym.
W mediach z kolei za wczasu zaczęto się obawiać reakcji świata arabskiego i szansy na konflikt jak ten, jaki wybuchł wokół duńskiej karykatury Mahometa.
-
http://www.rp.pl/artykul/252714,398322.html
- http://www.rp.pl/artykul/252714,398322.html http://www.blt.se/nyheter/karlskrona/sofia-bothorp-chockade-med-sexprat%281649129%29.gm
- http://www.blt.se/nyheter/karlskrona/sofia-bothorp-chockade-med-sexprat%281649129%29.gm http://www.youtube.com/watch?v=85W2OsU6EvA
- http://www.youtube.com/watch?v=85W2OsU6EvA http://www.youtube.com/watch?v=85W2OsU6EvA
5.41
4.36
3.45
Dodaj komentarz