NIK: w razie powodzi jesteśmy bezbronni
Poważne zaniedbania. Władze niczego się nie nauczyły.
Nieaktualizowane plany ochrony przed powodzią, brak przeglądów wałów i urządzeń po przejściu każdej fali powodziowej - to uwagi NIK po kontroli samorządów i instytucji odpowiedzialnych za ochronę przeciwpowodziową na Lubelszczyźnie - donosi "Gazeta Wyborcza".
Władze dwóch gmin: Annopolu i Józefowa nie zadbały chociażby o wyznaczenie miejsc dla ewakuowanej ludności czy poboru piasku do worków umacniających brzegi, ale także nie zaznaczono nowych poziomów ostrzegawczych i alarmowych na Wiśle.
BŁĘDY URZĘDNIKÓW OPÓŹNIAJĄ BUDOWĘ ZBIORNIKÓW RETENCYJNYCH>>
Z kolei w przypadku Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie zaniedbano program wytyczania terenów, które w razie powodzi trzeba chronić za wszelką cenę, ze względu na zabudowę.
Mimo powodzi urzędnicy RZGW nie sprawdzali regularnie działania urządzeń wodnych na Wiśle.Takich kontroli nie przeprowadzały również służby wojewódzkie.
WODY CORAZ WIĘCEJ. ZALEWA DOMY I DROGI>>
W ubiegłym roku na Lubelszczyźnie po przerwaniu wałów przez Wisłę powstały tu trzy rozlewiska: w gminach Wilków, Annopol i Janowiec. Zalanych zostało 3,2 tys. gospodarstw, uszkodzeniu uległo 188 km dróg i 23 mosty - przypomina dziennik.
-
http://wyborcza.pl/1,91446,8975650,NIK_o_ochronie_przeciwpowodziowej_na_Lubelszczyznie.html
- http://wyborcza.pl/1,91446,8975650,NIK_o_ochronie_przeciwpowodziowej_na_Lubelszczyznie.html
5.45
4.37
3.48
Dodaj komentarz