Nie widzą, nie słyszą i walczą z prawem
Polska dyskryminuje głuchoniewidomych.
Mają poważną wadę słuchu i wzroku, a jednak stają przed wyborem, którą z nich będą rehabilitować. Choć brzmi to jak makabryczny żart okazuje się, że - niestety, z takimi wyborami muszą borykać się w Polsce osoby głuchoniewidome. A wszystko za sprawą wadliwego prawa - alarmuje Tok FM.
Polskie prawodawstwo nie przewiduje bowiem, że ktoś może być zarówno głuchy jak i niewidomy. Oznacza to kłopoty przy dofinansowaniu zakupu sprzętu rehabilitacyjnego.
Osoby niewidome starają się o dofinansowanie sprzętu dedykowanego dla nich, podobnie osoby z wadą słuchu. Natomiast osoby dotknięte gluchoślepotą potrzebują obu jego rodzajów, a na to najczęściej nie udaje się uzyskać środków - twierdzi Krzysztof Wostal, z Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym.
Eksperci twierdzą, że konieczne jest wprowadzenie nowej kategorii niepełnosprawności. Podobny problem występuje w większości państw Unii Europejskiej.
Rozdzielanie niepełnosprawności w tym przypadku to po prostu sposób na oszczędności. Niestety, jeśli się na kimś oszczędza to zaczyna się od osób niepełnosprawnych, bo oni nie mają przebicia, by się o swoje prawa upomnieć - mówi Tok FM Juliusz Piotrowski - lekarz audiolog.
4.76
3.96
3.09 




