Nieletni nie kupią prezerwatyw
Bo "pani od Teletubisiów" chce chronić dzieci przed demoralizacją.
Sieć sklepów Rossmann poprosiła o to Ewa Sowińska, poprzednia rzecznika praw dziecka z LPR - pisze "Gazeta Wyborcza".
O sprawie poinformował Kacper, poznański licealista, który właśnie skończył 18 lat. Chłopak chciał tuż przed urodzinami kupić prezerwatywy w Rossmannie przy poznańskiej ul. Szkolnej. Przy kasie usłyszał jednak:
A dowód osobisty jest? - zapytała sprzedawczyni.
Roman Lewandowski z Rossmanna przyznał, że sklepy w całym kraju dwa lata temu dostały pismo od ówczesnej rzecznik.
Sprzedaż małoletnim produktów, które przeznaczone są do czynności, które dla osób w tym wieku uznawane są za niemoralne, może przyczynić się do zaburzenia prawidłowego rozwoju dzieci - napisała Sowińska.
Seksulogowie są wstrząśnięci.
To kuriozum! Nie wyobrażam sobie, żeby we Francji czy w Niemczech ktokolwiek pomyślał o legitymowaniu przy zakupie prezerwatyw - uważa prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog.
-
http://www.epoznan.net/
- http://www.epoznan.net/ http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6534015,Rossmann__Seks_nie_dla_nastolatkow.html?ptr=cn
- http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6534015,Rossmann__Seks_nie_dla_nastolatkow.html?ptr=cn
5.45
4.37
3.48
Dodaj komentarz