Niemcy wyłudzają zasiłki na potęgę. Nie chcą iść do pracy
Bezrobotni nie szukają zatrudnienia. Zmuszą ich do tego?
Ponad 165 tysięcy bezrobotnych Niemców próbowało w ubiegłym roku wyłudzić zasiłek. Większość z nich nawet nie chce szukać pracy - informuje "Gazeta Wyborcza".
Politycy zastanawiają się, czy nie trzeba ich do tego zmusić.
UNIA CHCE ROZDAĆ MILIONY PRACUJĄCYM NA WŁASNY RACHUNEK>>
Najsłynniejszy niemiecki bezrobotny, 53-letni Arno Dübel z Hamburga, nie ma pracy od 30 lat. I wcale nie zamierza jej szukać. Życie z zasiłków w zupełności mu odpowiada. I nie ma się co dziwić.
NIE MASZ PRACY? DOSTANIESZ WYŻSZY ZASIŁEK>>
Niemiec, który zostaje bezrobotnym przez rok otrzymuje zasiłek w wysokości 70 proc. dotychczasowej pensji. Po roku, jeśłi nie znajdzie sobie pracy dostaje od państwa 359 euro miesięcznie - tzw, zasiłek Hartz IV.
To nie koniec pomocy, na którą może liczyć. Państwo dopłaca mu do czynszu, a jeśli ma dzieci to dostaje zasiłek również na nie.
Jak wylicza "Gazeta Wyborcza", dzięki zasiłkom, bezrobotne małżeństwo z dwójką dzieci jest w stanie żyć na takim samym poziomie jak rodzina niewykwalifikowanego robotnika, który osiem godzin dziennie pracuje na budowie.
Bezrobocie nie może być sposobem na wygodne życie. Trzeba wprowadzić dla bezrobotnych obowiązek pracy, chociażby przy robotach publicznych. Szczególnie, że wśród nich są ludzie, którzy wykorzystują system - stwierdził niedawno premier Hesji Roland Koch.
Jego słowa wywołały prawdziwą burzę krytyki. Nie zanosi się więc na zmiany w systemie.
Tylko w ubiegłym roku Niemcy wyłudzili 72 mln nienależnych zasiłków - informuje "GW".
-
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7521041,Niemieccy_bezrobotni_nie_chca_pracowac.html
- http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7521041,Niemieccy_bezrobotni_nie_chca_pracowac.html
5.45
4.37
3.48
Dodaj komentarz