Oceny pełnoletnich licealistów to ich prywatna sprawa
Szkoła nie może informować o nich rodziców - tak uważają w Katowicach.
Dyrekcja I LO w Katowicach uznała, że ujawnianie ocen pełnoletnich osób, nawet ich rodzicom, jest niezgodne z prawem - potwierdzają to w gazecie.pl prawnicy.
O tym, czy liceum im. Kopernika będzie informować rodziców o postępach nauce i frekwencji na lekcjach ich pełnoletnich dzieci, zdecydują sami uczniowie. Każdy uczeń w stosownym oświadczeniu musi wyrazić na to zgodę lub brak takiej woli.
ROBIENIA PRAC DOMOWYCH NALEŻY ZAKAZAĆ>>
W momencie osiągnięcia pełnoletności człowiek zyskuje pełną zdolność do czynności prawnych - sędzia Krzysztof Zawała z katowickiego sądu okręgowego racje przyznaje w portalu władzom szkoły.
Z punktu widzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej, szkoły same mogą decydować czy iść na rękę 18-latkom czy nic nie zmieniać.
W rozmowie z portalem swoje niezadowolenie wyrażają rodzice.
Tłumaczą, że skoro łożą na utrzymanie dorosłego ucznia, to mają prawo wglądu w oceny.
Osiemnastolatek jest dorosły i to, że rodzice łożą na jego utrzymanie, niczego nie zmienia. To ich obowiązek, nie dobra wola - mówi gazecie.pl Maciej Osuch, społeczny rzecznik praw ucznia.
-
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35022,7518015,Maturzysci_sa_dorosli_i_rodzicom_wara_od_ich_ocen.html
- http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35022,7518015,Maturzysci_sa_dorosli_i_rodzicom_wara_od_ich_ocen.html
5.45
4.37
3.48
Dodaj komentarz