PŚ: Stoch poza podium
Polski skoczek mógł być wyżej, ale...
Na treningach i w kwalifikacjach we włoskim Predazzo Kamil Stoch swoimi skokami nie powalał na kolana. Niepokój próbował zgasić jeszcze w zarodku trener polskiej kadry, Łukasz Kruczek, zalecając, aby z ostatecznymi osądami poczekać przynajmniej do pierwszego konkursu.
Tam lider biało-czerwonych zaliczył poprawny występ, ale oczekiwania kibiców na pewno były większa. W pierwszej próbie poszybował zaledwie na 123 metry i do serii finałowej przystępował z 11. lokaty. W drugiej poprawił się o trzy metry i dzięki słabym wynikom rywali w klasyfikacji końcowej awansował o cztery "oczka".
Kolejnym, po zawodniku AZS Zakopane, najlepszym Polakiem w dzisiejszym konkursie był Maciej Kot, któremu loty na odległości 120,5 oraz 112 metrów dały 26. miejsce.
Dwa razy na skoczni pojawił się jeszcze Krzysztof Miętus. 20-letni kadrowicz zakończył rywalizację na 29. pozycji (120 i 111,5 m)
Jedynym podopiecznym Kruczka, którego w najlepszej trzydziestce nie oglądaliśmy, był Piotr Żyła. Po skoku na 111,5 metra był piąty od końca (na 48 startujących).
W Predazzo rządził Gregor Schlierenzauer. W pierwszej serii oddał zdecydowanie najdłuższy skok (134 metra).Na koniec poprawił się jeszcze o pół metra i zaliczył 40. zwycięstwo w historii startów w Pucharze Świata. Na kolejnych stopniach podium stawali. Severin Freund oraz Thomas Morgenstern, który awansował o 11 pozycji!
-
PŚ: Stoch nie wykorzystał szansy! Mogło być lepiej, ale...
- PŚ: Stoch nie wykorzystał szansy! Mogło być lepiej, ale...
5.45
4.37
3.48
Dodaj komentarz
Popularne komentarze
Gość 05.02.2012, 09:56
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Komentarze (6)
korek 04.02.2012, 19:49
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 04.02.2012, 19:56
Ten komentarz został ukryty ze względu na zbyt dużą liczbę negatywnych ocen. Pokaż
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 05.02.2012, 08:29
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 05.02.2012, 09:56
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Paul86 05.02.2012, 14:51
Odpowiedz Zgłoś naruszenie
Gość 05.02.2012, 20:47
Odpowiedz Zgłoś naruszenie