PiS monitoruje internet. Kto podpadnie trafi przed sąd
Każdego kto obraża polityków czeka kara.
Do pracy rusza parlamentarny zespół ds. monitorowania internetu, w tym między innymi portali politycznych. Kto podpadnie posłom może liczyć się z zawiadomieniem do prokuratury - ostrzega "Gazeta Wyborcza".
Zespół składa się z 6 polityków PiS i jednego PO. Jednak to plany parlamentarzystów Jarosława Kaczyńskiego budzą największe obawy wśród internautów.
RZĄD REZYGNUJE Z CENZURY W INTERNECIE. NA RAZIE>>
Posłowie PiS jasno określają swój cel: pociągnąć do odpowiedzialności karnej autorów komentarzy obrażających polityków, lekarzy czy przedsiębiorców.
Szef zespołu - poseł Andrzej Jaworski ujawnia, że ma już konkretne przykłady stron i forów internetowych, ale nie zdradza ich nazw czy adresów.
KONIEC Z UKRYWANIEM SIĘ ZA NICKAMI W SIECI. TRZEBA PODAĆ NAZWISKO>>
Coś innego chce robić w zespole reprezentant PO i odżegnuje się od monitorowania sieci.
Będę zajmował się zmianą prawa. Chodzi między innymi o zakaz upubliczniania w internecie sytuacji z życia prywatnego - mówi poseł Jacek Żalek.
Posłowie PSL i SLD nie chcą uczestniczyć w pracach nowego zespołu. Lewicowy poseł Wacław Martyniuk apeluje nawet do polityków PiS o szanowanie wolności.
-
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9036207,PiS_bedzie_monitorowal_internet__Kto_podpadnie___do.html
- http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,9036207,PiS_bedzie_monitorowal_internet__Kto_podpadnie___do.html
5.45
4.37
3.48
Dodaj komentarz