Polacy bawią się w krwawe safari. Okrutnie zabijają zwierzęta
To nowy rodzaj rozrywki.
Jeżdżą terenówkami i quadami, zwierzynę osaczają szperaczami, strzelają z nowoczesnych karabinków - donosi "Gazeta Lubuska".
Takich właśnie nielegalnych myśliwych zatrzymał ostatnio m.in. Robert Wachulski, leśniczy ds. łowieckich z Wymiarek.
To była bezwzględna trójka nowoczesnych kłusowników. Pani kierowała samochodem, jeden mężczyzna oślepiał zwierzęta reflektorami, a drugi strzelał. Niestety, to popularny ostatnio sport - opowiada dziennikowi Wachulski.
Czasy, gdy kłusowano z biedy już minęły. Dziś to rozrywka dla tych, którzy chcą poczuć trochę adrenaliny.
Część poluje grupowo, na quadach zaganiając zwierzynę i strzelając do wszystkiego. Czasem do spacerowiczów.
EKOLODZY BĘDĄ STRZELAĆ DO LUDZI>>
Wspomniana trójka to też młodzi ludzie, nieco ponad 20 lat. Nie mieli pozwolenia na broń, która była specjalnie przystosowana do tego rodzaju polowań - podkreśla "Gazeta Lubuska".
Karać można praktycznie tylko złapanych na gorącym uczynku. Za posiadanie broni palnej bez pozwolenia grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia, za polowanie bez uprawnień i przywłaszczenie zwierzyny do 5 lat.
-
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101127/PUPILE09/516038903
- http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101127/PUPILE09/516038903
5.45
4.37
3.48
Dodaj komentarz