Polacy porywają dzieci z Wysp
Liczba uprowadzeń wzrosła w Wielkiej Brytanii o jedną piątą.
Porwania są efektem rozpadów międzyetnicznych małżeństw, gdy jedno z rodziców zabiera dziecko do swojej ojczyzny - podaje "The Guardian".
W 2008 r. na terenie Wielkiej Brytanii porwano 500 dzieci - o ponad 20 proc. więcej niż w 2005 r.
Najwięcej maluchów uprowadzono do Pakistanu (30 proc.), Stanów Zjednoczonych (23 proc.), Irlandii (22 proc.) i Hiszpanii (21 proc.). Dzieci z Wielkiej Brytanii trafiają też do Australii, Francji i Egiptu.
W około 40 proc. dzieci trafiają do krajów które nie podpisały konwencji haskiej. W takich przypadkach odzyskanie dzieci jest prawie niemożliwe. Chodzi głównie o kraje muzułmańskie, a także Rosję i Nigerię.
Takich problemów nie ma z Polską, ale nad Wisłę trafiają uprowadzone z Wielkiej Brytanii dzieci, co ma związek z emigracją Polaków na Wyspy - podaje TVN24
W 2008 nasi rodacy porwali tylko 10 dzieci. Ale przed wstąpieniem do UE nie odnotowano porwań do Polski.
Przewidujemy więcej porwań z krajów takich jak Polska, w miarę jak upływają lata i więcej par się pobiera, ma dzieci i się rozwodzi - mówi ekspert od uprowadzeń.
-
http://www.guardian.co.uk/world/2009/aug/09/children-abduction-kidnapping-uk-data
- http://www.guardian.co.uk/world/2009/aug/09/children-abduction-kidnapping-uk-data http://www.tvn24.pl/0,1613983,0,1,porywane-z-wysp-dzieci-trafialy-tez-do-polski,wiadomosc.html
- http://www.tvn24.pl/0,1613983,0,1,porywane-z-wysp-dzieci-trafialy-tez-do-polski,wiadomosc.html
5.45
4.37
3.48
Dodaj komentarz