Polacy udają szpiegów. Nielegalnie przekraczają granicę
Oto nowa rozrywka turystów. Słono za nią zapłacisz.
Ostatnio złapano ojca i syna, gdy przechodzili zieloną granicę by zrobić sobie zdjęcia na Ukrainie.
Podobnych przypadków jest dużo więcej. Turyści nie tylko wchodzą na dziko na Ukrainę, ale też kradną godła z granicznych słupków - donosi serwis nowiny24.pl.
Takich miłośników ukraińskich pejzaży jest coraz więcej, każdego miesiąca straż graniczna łapie po kilka osób. Np. koło pechowego słupka nr. 13 rozpościera się wyjątkowo ładna panorama.
Wtym rejonie wciąż notujemy podobne przypadki – mówi portalowi kpt. Marcin Maricinik, komendant Placówki Straży Granicznej w Wetlinie.
Pół biedy, jak ich złapią Polacy. Wtedy dostają karę od 50 do 500 zł. Gdy wpadają w ręce ukraińskich pograniczników, już nie jest tak miło.
Tam kara finansowa w przeliczeniu na polską walutę może wynieść nawet 1,5 tysiąca złotych - zauważają nowiny24.pl.
Do tego trwająca nieraz dobę procedura "uwalniania" złapanego.
Tam wciąż jest myślenie głęboko zakorzenione w ZSRR, w każdym widzi się szpiega – mówi serwisowi anonimowo jeden z polskich pograniczników.
NIEMCY CHCĄ ZABRAĆ POLSKIE MORZE>>
Najmniej przyjemnie robi się, i to bez znaczenia po której stronie granicy, gdy w ręce straży granicznej wpada kolekcjoner odkręcający ze słupków godła państwowe.
Tych, wraz ze wzrostem liczby turystów, przybywa najwięcej w Bieszczadach.
-
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100717/TURYSTYKA02/209505460
- http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100717/TURYSTYKA02/209505460
5.45
4.37
3.48
Dodaj komentarz