Polacy umierają, bo pogotowie... musi zarobić
Tak wykańczają nas absurdalne przepisy.
4 godziny i 15 minut - aż tyle średnio polskie pogotowie wiezie pacjenta z zawałem serca do specjalistycznego ośrodka. W niektórych rejonach kurs przekracza nawet 5 godzin - alarmuje "Gazeta Wyborcza".
Droga do specjalisty trwa tak długo gdyż pogotowie na tym zarabia.
Gdy karetkę wzywa pacjent, pogotowie nie dostaje dodatkowych pieniędzy, gdy natomiast robi to szpital pogotowie dostaje wypłaty ekstra - tłumaczą.
KARETKI WOŻĄ GŁÓWNIE PIJAKÓW >>
Według pracowników pogotowia nie chodzi o pieniądze, lecz o przepis nakazujący wieźć chorego do najbliższego szpitala.
Trzeba zmienić zmienimy przepisu ustawy o ratownictwie medycznym o zawożeniu do najbliższego szpitala. To dlatego zawałowców dowozi się na oddziały ratunkowe - powiedział Grzegorz Opolski, krajowy konsultant kardiologii.
Zdaniem lekarzy, jeśli zabieg zrobi się do 2 godzin od wystąpienia bólu, serce może wyjść z zawału bez szwanku. Po 4 godzinach martwica może objąć nawet 50 proc. tej części serca, którą zasilała zatkana tętnica.
-
http://www.wnp.pl/wiadomosci-agencyjne/pap/gazeta-wyborcza-zawal-po-polsku,p56163.html
- http://www.wnp.pl/wiadomosci-agencyjne/pap/gazeta-wyborcza-zawal-po-polsku,p56163.html http://wyborcza.pl/1,75248,7586828,Zawal_po_polsku.html
- http://wyborcza.pl/1,75248,7586828,Zawal_po_polsku.html
5.45
4.37
3.48
Dodaj komentarz