Policja nie potrafi liczyć. Możesz stracić prawo jazdy
Kierowcy muszą sami prowadzić ewidencję punktów karnych.
Nawet, jeżeli dostaniesz zaświadczenie z policji, że mieścisz się w limicie i tak może stracić prawo jazdy. Bo punkty wprowadzane są do systemu z opóźnieniem. Dlatego najlepiej liczyć je samemu.
UWAŻAJ NA FAŁSZYWE PATROLE NA DROGACH>>
A prawo jazdy stracić można niezależnie od tego, czy punkty zostały prawidłowo ujęte w policyjnej ewidencji, czy nie - głosi wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego donosi Dziennik Gazeta Prawna
Do systemu punkty wprowadzają policjanci z drogówki, którzy złapali kierowcę na drodze. Powinni to zrobić natychmiast. Według wewnętrznych przepisów - najpóźniej najpóźniej w ciągu pięciu dni.
Ale do ideału jest daleko. Opóźnienia są bardzo duże. Skutek? Mogą się tam skumulować, chwilę po tym jak dostaniemy od funkcjonariuszy zaświadczenie, ze wszystko jest w porządku.
TU W POLSCE Z DROGÓWKĄ LEPIEJ NIE ZADZIERAJ>>
Jeśli kierowca złapie mandat, w wyniku którego przekroczy dopuszczalną liczbę punktów i będzie musiał oddać prawo jazdy, nie może bronić się tym, że dostał od policji nieprawdziwą informację o ich liczbie - pisze gazeta.
-
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/435335,policja_przyznaje_ze_nie_umie_liczyc_punktow_karnych.html
- http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/435335,policja_przyznaje_ze_nie_umie_liczyc_punktow_karnych.html
5.45
4.37
3.48
Dodaj komentarz