Polska XXL. Rosną nam opakowania i brzuchy
Większe jest lepsze?
Marketingowcy przekonali Polaków do haseł o zysku z kupowania większych porcji. Dziś w olbrzymich opakowaniach sprzedaje się zarówno jedzenie jak i leki.
W efekcie musimy kupować większe ubrania, bo i zapotrzebowanie na ubrania XXL rośnie - przekonuje "Rzeczpospolita".
Kawa z Coffeheaven w kubku 0,6 L starczy na długą podróż pociągiem a potrójna porcja baraniny w kebabie, czy "Kanapka Zbójnicka" z McDonalda zapełni żołądek na cały dzień.
TU ŻYJĄ NAJGRUBSZE KOBIETY W EUROPIE>>
Tak tłumaczymy nasze obżarstwo, a lekarze załamują ręce.
20-30 lat temu tego nie było. Kiedy weźmiemy dziś do ręki zdjęcie dowolnej klasy, to zobaczymy, że połowa dzieciaków jest pulchna. A dziś coraz mniej się ruszamy. Jeszcze niedawno normą było 2,2 tys. kalorii dziennie, ale dziś to już 1,8 tys. - ubolewa w gazecie dr Agnieszka Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia.
Według jej danych, już 60 proc. dorosłych jest otyła lub ma nadwagę. Nie dziwi więc sukces sklepów z odzieżą XXL. A jak gruby choruje, to i leki kupuje w większych opakowaniach.
Producenci leków jak przeciwbólowych cieszą się, że klienci wybierają opakowania po 100 tabletek. A większe opakowanie oznacza większe zużycie.
Kiedy wysyłamy do klientów informację, że mogą mieć nasz produkt o 40 procent taniej, niemal w ciemno liczymy zyski. Zawsze działa - przekonuje specjalista ds. reklamy w znanym koncernie działającym m.in. w branży spożywczej.
-
http://www.rp.pl/artykul/15,610380-Polska-w-rozmiarze-XXL-.html
- http://www.rp.pl/artykul/15,610380-Polska-w-rozmiarze-XXL-.html
5.45
4.37
3.48
Dodaj komentarz