Polski żołnierz był chińskim agentem?
Zaginiony szyfrant miał pracować dla Pekinu.
Najpoważniejsza hipoteza dotycząca zniknięcia szyfranta chorążego Stefana Zielonki zakłada jego zdradę i wieloletnią współpracę z chińskim wywiadem. Co polski szyfrant mógł zaoferować Chińczykom? Bardzo wiele - donosi "Dziennik Gazeta Prawna".
Szyfrant zaginął w maju i od tego czasu jest poszukiwany przez polski wywiad. Dziennik twierdzi, że Zielonka mógł Chińczykom przekazać informacje o strukturze wywiadu wojsk NATO w Azji.
WYWIAD STWORZYŁ NAJBARDZIEJ ZŁOŚLIWEGO WIRUSA>>
Chorąży brał udział w szkoleniu tzw. nielegałów czyli agentów pracujących bez dyplomatycznego statusu. Znał także szyfry i kanały przekazywania informacji między wywiadami państw Zachodu - dodaje dziennik.
Służba Wywiadu Wojskowego nie chce komentować doniesień gazety. Wojskowa prokuratura przedłużyła tymczasem o trzy miesiące śledztwo w sprawie zniknięcia szyfranta.
TANI PROGRAM Z INTERNETU SZPIEGUJE AMERYKAŃSKĄ ARMIĘ>>
Nie byłby to też pierwszy przypadek zwerbowania agenta w kraju należącym do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Słyszałem o co najmniej dwóch podobnych przypadkach w USA. W Europie podobna historia zdarzyła się najprawdopodobniej we Francji - mówi dr Kerry Brown z Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
-
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article510968/Zaginiony_szyfrant_byl_chinskim_agentem_.html
- http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article510968/Zaginiony_szyfrant_byl_chinskim_agentem_.html
5.45
4.37
3.48
Dodaj komentarz