Polskie wojska lądowe nie mają dowódcy
Generał Waldemar Skrzypczak odchodzi z armii.
Dziś emocje wokół niedawnej wypowiedzi gen. Skrzypczaka, dowódcy wojsk lądowych, który nad trumną poległego w Afganistanie kapitana Daniela Ambrozińskiego oskarżył urzędników MON o złe wyposażenie naszych żołnierzy, sięgnęły zenitu. Generał zdecydował się podać do dymisji.
Słowa gen. Skrzypczaka o urzędniczych zaniedbaniach, powtórzone w wywiadzie dla "Dziennika" wywołały prawdziwą burzę. Szef MON Bogdan Klich uznał je za podważenie cywilnej kontroli nad armią. Generał został wezwany na dywanik przez szefa sztabu gen. Franciszka Gągora. Po niej oddał się do dyspozycji prezydenta.
Dwa dni później gen. Skrzypczak spotkał się z ministrem Klichem i szefem BBN Aleksandrem Szczygło, który chciał zapoznać się ze szczegółami sprawy zanim przedstawił prezydentowi opinię na temat wydarzeń związanych z generałem.
Po spotkaniu z ministrem Klichem generał Skrzypczak stwierdził, że przyznał się ministrowi, że wybrał zły moment na komentowanie sytuacji w armii.
Uznałem rację pana ministra, że miejsce i czas mojego wystąpienia nie były do końca właściwe - stwierdził na antenie TVN24.
Dzisiaj o ewentualnej dymisji generała rozmawiał minister Klich i prezydent Lech Kaczyński. Zdecydowali, że dymisji nie będzie.
Generał przekroczył dopuszczalne granice, ale ze względu na szczególne okoliczności nie zdecydowałem się na wyciąganie konsekwencji – poinformował po spotkaniu Lech Kaczyński.
Także minister obrony narodowej nie wnioskował o odwołanie generała Skrzypczaka. Dlaczego? Bo jak stwierdził, generał przyznał podczas dwugodzinnej rozmowy, że popełnił błąd wypowiadając te słowa w tym czasie i miejscu.
Ta wypowiedź ministra zbulwersowała generała Skrzypczaka. Na antenie TVN 24 stwierdził, że nie widzi "możliwości współpracy z tym panem". Zarzucił ministrowi Klichowi "manipulację jego słowami". I podał się do dymisji.
Odchodzę z armii, jako żołnierz nie mam wyjścia po tym, co powiedział minister obrony. Bogdan Klich zmanipulował treści naszej rozmowy. Wczoraj powiedziałem, że miejsce i czas było niewłaściwe. A minister mówi, że przyznałem się do błędu i czuje się współodpowiedzialny za sytuacje w armii. On rozegrał swoją kartę, politycy się dogadali. A jak ja miałbym spojrzeć żołnierzom w oczy? Ja zdania nie zmieniłem, to co powiedziałem, jest prawdą - wyjaśnił w rozmowie z Radiem TOK FM generał Skrzypczak.
-
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6947536,Pozegnanie_z_armia__Gen__Skrzypczak_zlozyl_rezygnacje.html
- http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6947536,Pozegnanie_z_armia__Gen__Skrzypczak_zlozyl_rezygnacje.html http://www.dziennik.pl/polityka/article433899/Prezydent_nie_zdymisjonowal_Skrzypczaka.html
- http://www.dziennik.pl/polityka/article433899/Prezydent_nie_zdymisjonowal_Skrzypczaka.html http://www.tvn24.pl/-1,1615623,0,1,skrzypczak-odchodzi-z-armii-przez-klicha,wiadomosc.html
- http://www.tvn24.pl/-1,1615623,0,1,skrzypczak-odchodzi-z-armii-przez-klicha,wiadomosc.html
5.45
4.37
3.48
Dodaj komentarz