Sejm nie oszczędza. Marszałkowie zgarnęli pół miliona premii
Sami przyznali sobie bonusy.
Marszałek Bronisław Komorowski (PO) oraz wicemarszałkowie: Stefan Niesiołowski (PO), Krzysztof Putra (PiS), Jarosław Kalinowski (PSL) oraz Jerzy Szmajdziński (SLD), dostali w zeszłym roku dokładnie 456 tys. zł premii - pisze "Rzeczpospolita".
A to oznacza, że każdy z nich zgarnął co najmniej 50 tys. zł. Ale bonusy dostali nie tylko oni. Po ponad 30 tys. zł przyznano także trzem szefom Kancelarii Sejmu.
Dokładną wysokość premii trudno wyliczyć, bo Sejm informuje jedynie o przyznaniu kierownictwu trzech nagród w wysokości od 100 do 150 proc. wynagrodzenia, pisze "Rzeczpospolita".
Wszystko to jest średnio uczciwe i świadczy o hipokryzji. Wszyscy w kółko gadają o oszczędności, posłowie odbierają sobie trzynastki, waloryzacje i ograniczają pieniądze na biura, a ci z prezydium wypłacają sobie premie - komentuje w "Rz" rozgoryczony poseł PO.
Jak wylicza "Rzeczpospolita", przeciętne miesięczne wynagrodzenie kierownictwa Sejmu wyniosło w 2008 r. ponad 20 tys. zł. To wzrost o ponad 2,7 tys. zł, czyli 15 procent, w porównaniu z 2007 rokiem.
-
http://www.rp.pl/artykul/16,338284.html
- http://www.rp.pl/artykul/16,338284.html
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz