Ta znana sieć babci nie sprzeda wina, a dziecku placka
Tesco zmusza do pokazywania dowodu przy każdych zakupach.
Pracownicy Tesco, w obawie przed wysokimi karami za sprzedaż alkoholu i papierosów nieletnim, posuwaja się do absurdu. Przekonała się o tym ostatnio 24-letnia Brytyjska, którą poproszono o dokumenty, gdy chciała kupić... kruchy placek z cebulą - informuje "The Daily Telegraph".
OCENY PEŁNOLETNICH LICEALISTÓW TO ICH PRYWATNA SPRAWA>>
Kobieta próbowała zwrócic uwagę kasjerowi, że sprzedaż placka nie jest objeta przepisami dotyczącymi pełnoletniości nabywcy. Niestety, bezskutecznie. Poddała się więc i pokazała mu prawo jazdy. Dopiero wówczas placek trafił do jej torby.
TU 11-LATKI PIJĄ 9 PIW TYGODNIOWO>>
To nie pierwszy przypadek w Wielkiej Brytanii, gdy kupujący dorośli proszeni są o pokazanie dokumentu, by udowodnić, że są "pełnoletni".
72-letni Tonny Ralls chciał kupić butelkę wina. Zapytano się go, czy jest wystarczająco stary.
28-letnia Ellie Hargreaves musiała pokazać dowód, by kupić swojemu synkowi czekoladowy kalendarz adwentowy.
47-letniej Tinie MacNaughton-Jones odmówiono sprzedaży butelki winy, bo nie mogła udowodnić, że skończyła 18 lat. Gdy tę butelke wina chciała kupić jej 22-letnia córka i wyjęła prawo jazdy, by udowodnić, że jest pełnoletnia odmówiono jej sprzedaży. Powód? Bo mogłaby przekazać wino... matce.
-
http://www.dailymail.co.uk/news/article-1247925/Girl-told-ID-buy-QUICHE-Tesco-looked-21.html
- http://www.dailymail.co.uk/news/article-1247925/Girl-told-ID-buy-QUICHE-Tesco-looked-21.html
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz