Tak mnisi maltretują zwierzęta
W koszmarnych warunkach hodują kurczaki i krowy.
Obrońcy zwierząt wzięli sobie na cel klasztor w Rogersville w Kanadzie. Oskarżyli mnichów o to, że w sposób "niechrześcijański" traktują hodowane tam kurczaki i cielęta - informuje "The Globe and Mail".
W IMIĘ BOGA ZARŻNĄ 300 TYS. ZWIERZĄT>>
Mnisi na swojej stronie internetowej zachęcają potencjalnych kandydatów informacją "o życiu w zgodzie z naturą i zwierzętami". Od dawna zajmują się hodowlą zwierząt. W tej chwili mają 100 krów i co roku sprzedają ok. 300 tys. kurcząt.
OBROŃCY ZWIERZĄT POMOGĄ WYGRYŹĆ BIN LADENA>>
Obrońcy zwierząt z PETA mają jednak zupełnie inne zdanie na temat rzekomego "życia w zgodzie z naturą" i ekologicznych upraw mnichów. Twierdzą, że zbyt szybko odbierają cielęta matkom, a kurczaki przetrzymują stłoczone, w koszmarnych warunkach.
Przypominają zakonnikom słowa obecnego papieża Benedykta XVI z czasów, gdy był jeszcze kardynałem. Potępił on wówczas przemysłową hodowlę zwierząt, twierdząc m.in. że w ten sposób tworzy się "karykatury ptaków".
To poniżające traktowanie żywych zwierząt i sprowadzanie ich do roli przedmiotów stoi w jawnej sprzeczności do tego co możemy przeczytać w Biblii - przypominają słowa kardynała Josepha Ratzingera z 2002 roku.
Mnisi nie chcą komentować zarzutów obrońców zwierząt. Twierdzą, że trzymają się "rządowych standardów".
-
http://www.theglobeandmail.com/news/national/monks-accused-of-unchristian-farming/article1396616/
- http://www.theglobeandmail.com/news/national/monks-accused-of-unchristian-farming/article1396616/
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz