Tu policja masowo kara mandatami! Za byle co
Bo dla szefów funkcjonariuszy liczy się tylko statystyka.
Policjanci z Cieszyna muszą na siłę legitymować ludzi, dawać im pouczenia i wypisywać mandaty. Powód? Komendant kara tych, którzy mają zbyt mało interwencji i wpisów w notatnikach na patrolach - donosi "Gazeta Wyborcza".
Po powrocie ze służby na ulicach przełożeni sprawdzają notatniki służbowe funkcjonariuszy. Kto wystawił za mało mandatów lub udzielił niewystarczającej liczby pouczeń, musi liczyć się z postępowaniem dyscyplinarnym.
POLICJANCI BĘDĄ MOGLI WIĘCEJ. JAKIE UPRAWNIENIA ZYSKAJĄ?>>
To może skończyć się naganą, brakiem premii lub degradacją na niższe stanowisko.
Chłopaki "na wariata" zatrzymują więc ludzi i spisują ich dane. Nawet jak nic się nie dzieje, to czepiają się pierdół, byle tylko móc wpisać, że komuś udzielili pouczenia i zadowolić przełożonych - mówi jeden z pragnących zachować anonimowość policjantów.
Jednak aspirant sztabowy Ireneusz Brachaczek, rzecznik prasowy cieszyńskiej komendy twierdzi, że to dobra metoda motywowania funkcjonariuszy do lepszej pracy.
NA OSIEDLU I POD HIPERMARKETEM WLEPIĄ CI MANDAT. SPRAWDŹ>>
Jeżeli policjant po kilku godzinach patrolowania wraca do komendy bez wpisu w notatniku, to znaczy, że przez ten czas nic nie zrobił. A my przecież musimy być aktywni - podkreśla Brachaczek.
Inaczej na pomysł komendanta w Cieszynie patrzą policyjni związkowcy. Twierdzą nawet, że wymuszanie interwencji na patrolach może obniżyć bezpieczeństwo na ulicach. Według nich dobrze wyglądać będą tylko statystyki.
BĘDĄ WYSTAWIAĆ MANDATY ZA BRUDNE TABLICE REJESTRACYJNE>>
Policjanci zamiast wypatrywać zagrożeń będą gonili za tym, żeby wypełnić narzucone im przez przełożonych normy. Dobrze przynajmniej, że nie mają obowiązku dziennego spisania dwóch blondynek, brunetki i rudej lub skontrolowania pięciu aut osobowych i jednej ciężarówki - mówi Roman Wierzbicki, przewodniczący zarządu wojewódzkiego NSZZ Policjantów w Katowicach.
Cieszyńskie rozwiązanie funkcjonariusze zgłosili do konkursu Złotej Pały 2009 na internetowym forum policjantów. To nagroda za największy absurd czy głupotę, które zepsuły wizerunek policji.
PONAD 400 POLICJANTÓW UKARANYCH ZA PORNOGRAFIĘ>>
O ten tytuł powalczy też szef siemianowickiej policji, który wiosną kazał wszystkim patrolom szukać wilczura. Okazało się, że pies podczas zabawy uszkodził fontannę będącą oczkiem w głowie prezydenta miasta. Wilczur został złapany - zauważa "Gazeta Wyborcza".
-
http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,7455128,Policjanci_dostaja_od_swoich_szefow_oceny_jak_w_szkole.html
- http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,7455128,Policjanci_dostaja_od_swoich_szefow_oceny_jak_w_szkole.html
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz