Tu solniczki muszą zniknąć. Tak władza dba o zdrowie
Chcesz dosolić potrawę? Musisz o sól poprosić.
Zupa nie jest słona? Chcesz posolić frytki? W restauracjach w Buenos Aires na próżno będziesz szukać solniczki. Ich właściciele musieli je pochować. Tak władza dba o zdrowie konsumentów - informuje rp.pl.
PADŁ MIT O SZKODLIWOŚCI SOLI. LEKARZE: NIE OGRANICZAJCIE!>>
Zdaniem ekspertów sięgamy po sól odruchowo, zanim jeszcze spóbujemy potrawy. Lepiej jest więc usunąć ją nam z pola widzenia.
DENERWUJESZ SIĘ? ZJEDZ COŚ SŁONEGO>>
Argentyńscy restauratorzy nie byli do tego przekonani, ale władze zapowiedziały surowe kary finansowe, a nawet zamykanie lokali, więc nie było innego wyjścia. Teraz klient sól dostanie tylko wtedy, gdy o nią poprosi.
W prowincji Buenos Aires, w której już pochowano solniczki, na nadciśnienie chorują 4 mln mieszkańców (mieszka tam 15 mln osób). Eksperci twierdzą, że to efekt nadużywania soli: przeciętny Argentyńczyk zjada średnio 13 gramów soli dziennie, według zaleceń WHO dawka ta nie powinna przekraczać 5 gramów.
-
http://www.rp.pl/artykul/666791_Buenos_Aires_wypowiada_wojne_solniczkom.html
- http://www.rp.pl/artykul/666791_Buenos_Aires_wypowiada_wojne_solniczkom.html
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz