Twój złoty pierścionek to okruch kosmicznej skały
Złoto trafiło na Ziemię z kosmosu.
Naukowcy nie mają już wątpliwości, że cenne metale, takie jak złoto, platyna czy pallad, których ceny ostatnio dramatycznie rosną, pojawiły się na naszej planecie dzięki uderzającym w nią asteroidom. Udało im się nawet wyliczyć, jakiej musiały być one wielkości - informuje portal world-science.net.
SETKI DZIECI UMIERAJĄ W MĘCZARNIACH. PRZEZ GORĄCZKĘ ZŁOTA>>
Mowa, oczywiście, o tym ułamku procenta złota, do którego mamy dostęp. Bowiem ogromne pokłady tego metalu, tak i innych tzw. żelazolubnych, znajdują się w jądrze i płaszczu Ziemi. "Wepchnęła" je tam grawitacja i raczej nie mamy szans, by do nich dotrzeć.
Zdaniem profesora Richarda Walkera z University of Maryland całe złoto, które dziś wydobywamy przybyło na naszą planetę z kosmosu w chwili, gdy jej skorupa już zastygła.
Walker wraz z kolegami z uniwersytetu użyli modelu komputerowego, by wyliczyć jakiej wielkości musiały być kosmiczne skały, które przyniosły cenne pierwiastki na naszą planetę.
Asteroidy powinny być na tyle duże, by siła ich uderzenia była w stanie stopić skały i "wymieszać" je z "przyniesionymi" metalami. Nie mogły jednak być zbyt duże - wtedy bowiem mogłyby wbić się zbyt głęboko w skorupę ziemską - cenne pierwiastki roztopiłyby się i zasiliły jej wnętrze, a nie zewnętrzną powłokę, do której mamy dostęp.
Zdaniem naukowców asteroidy, które nas bombardowały zasilając nasza planetę cennymi surowcami miały od 2,4 tys. do 3,5 tys. km średnicy. Były więc co najmniej wielkości... Plutona.
-
http://www.world-science.net/othernews/101210_gold.htm
- http://www.world-science.net/othernews/101210_gold.htm
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz