Urzędowy "rodzic dzienny" zastąpi mamę i tatę?
Państwo zaopiekuje się maluchami do lat trzech.
Instytucja "rodzica dziennego", zatrudnianego i kontrolowanego przez samorząd, zorganizowanie dziecięcych klubów i ogródków - to tylko niektóre z założeń nowego projektu ustawy o formach opieki nad dziećmi do lat trzech - o projekcie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej czytamy w "Naszym Dzienniku".
Zastępstwo miałoby pomóc pracującym rodzicom, a ministerstwo przyczyniłoby się do zmniejszenia liczby branych urlopów macierzyńskich.
Rodzice korzystający z takiej usługi mają przekazywać pieniądze gminie, która opłaca składkę na ubezpieczenia emerytalne i rentowe oraz składkę na ubezpieczenie zdrowotne "rodzica dziennego", a także ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej - tłumaczy gazeta.
Wedle "ND" samorządy boją się konieczności poniesienia kosztów, a cytowani przez gazetę specjaliści - rozpadu rodzin.
Co to znaczy "rodzic dzienny"? Skąd ta nazwa? Rodzice są dla dziecka niezastąpieni, nie da się ich podzielić na dziennych czy nocnych, to jakaś paranoja - mówi "Naszemu Dziennikowi" Elżbieta Jaroszuk, psycholog z Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli w Częstochowie.
-
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090505&id=po01.txt
- http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090505&id=po01.txt
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz