W parkach narodowych rosną lasy marihuany
Zamknięcie rezerwatów w Kalifornii wykorzystały kartele.
Meksykańscy handlarze narkotyków szykują się na potężne, warte miliardy dolarów zbiory. W zamkniętych i nie strzeżonych parkach narodowych zasiali hektary marihuany - donosi "The San Francisco Chronicle".
A wszystko dzięki decyzji gubernatora stanu Arnolda Schwarzeneggera. W połowie czerwca zamknął on parki narodowe. Po to, by ratować budżet Kalifornii. Szybko wykorzystały to kartele narkotykowe, które bezpiecznie mogą uprawiać w niestrzeżonych rezerwatach marihuanę.
GUBERNATOR KALIFORNII ZAMYKA PARKI NARODOWE >>>
Rzeczniczka stanowego biura ds. walki z przestępczością narkotykową mówi wręcz o epidemii.
Nasz stan jest całkowicie opanowany przez kartele z Meksyku - twierdzi Michelle Gregory.
Strażnicy upraw i zatrudnieni na nich ludzie nie przejmują się nawet gdy lasy z "trawką" zostaną wypatrzone z helikoptera. Nim na miejsce dotrą samochody z policją, nikogo już nie zastaną.
Tereny parkowe w Kalifornii zajmują większość z 31 mln akrów stanowych lasów - wyjaśnia "The San Francisco Chronicle".
-
http://www.sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?f=/c/a/2009/07/28/MN6P18K1FV.DTL
- http://www.sfgate.com/cgi-bin/article.cgi?f=/c/a/2009/07/28/MN6P18K1FV.DTL
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz