Większość osób sądzi, że ich życiem kieruje Bóg
Dlatego nie warto niczego planować.
Badanie religijności Amerykanów pokazało, że aż 82 proc. czeka na znak od Boga nim podejmie jakąkolwiek decyzję - donosi serwis eurekalert.org.
Niemal trzech na czterech (71 proc.) uważa, że gdy dzieje się w ich życiu cokolwiek złego lub dobrego, to jest element "boskiego planu".
W istnienie tego nie wątpi dwóch na trzech (61 proc.) a jeden na trzech (32 proc.) nie widzi żadnego sensu w planowaniu przyszłości. "Po co, skoro wszystko w rękach Boga".
Badanie pokazało też, gdzie przebiega różnica w takim podejściu do wiary w Boga. Im ktoś bogatszy i lepiej wykształcony, tym mniej widzi w swoim losie boskiej interwencji.
Jedynie ludzie mocno religijni, którzy także mają dobre wykształcenie lub / i spory majątek widzą w swoim szczęściu pomoc Boga - dodają eksperci.
Badanie przeprowadzili kanadyjscy badacze z Uniwersytetu Toronto na podstawie danych z wcześniejszych badań amerykańskich socjologów.
Opracowanie Kanadyjczyków znalazło się w marcowym wydaniu pisma "Sociology of Religion".
4.69
3.93
3.04 




