Zamkną Tatry i zamontują kamery
W góry chodzi za dużo turystów.
Tatrzański Park Narodowy planuje zamontować monitoring jeszcze w tym roku. Może ułatwi to obsługę 3 mln. turystów jakie od stycznia do grudnia przewija się ścieżkami parku.
Informacja o zatłoczonych szlakach czy widok tłumów wokół jeziora, mogą skłonić turystów do zastanowienia się nad wyborem innej trasy wycieczki - przekonuje dyrektor TPN na wyborcza.pl.
PSOM W TATRY WSTĘP WZBRONIONY>>
Najlepszym przykładem jest droga do Morskiego Oka.
W wakacje czy długie weekendy nad to największe tatrzańskie jezioro o powierzchni niespełna 35 ha dociera dziennie 10 tys. ludzi - zwraca uwagę serwis.
Tu TPN chce działać ograniczając ruch aut, a tym samym zmniejszając ruch ludzi na trasie. Gorzej z wspinającymi się na Giewont, na którego szczycie w jednym momencie powinno być nie więcej niż 50 osób.
ZNIKA JEZIORO W TATRACH, NIKT NIE WIE DLACZEGO>>
A w szczycie sezonu turystycznego chętnych do odwiedzenia góry w tym samym dniu jest nawet kilkadziesiąt razy więcej - czytamy na wyborcza.pl.
Tu właśnie sprawdzić się ma monitoring.
Rozważamy chwilowe zamykanie szlaków prowadzących na Giewont, żeby na szczycie nie tworzył się tłok - mówi portalowi Paweł Skawiński.
Obraz z kamer będzie dostępny także dla turystów. Każdy będzie mógł ocenić przed wyjściem w góry, jak wygląda sytuacja.
-
http://wyborcza.pl/1,75248,8035126,Kamera_internetowa_bedzie_sledzic_ruch_w_Tatrach.html
- http://wyborcza.pl/1,75248,8035126,Kamera_internetowa_bedzie_sledzic_ruch_w_Tatrach.html
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz