Zobacz najbardziej "zaraźliwe" zabytki
Turystom nie straszne epidemie. Ale czy warto się tak poświęcać?
Pomimo szalejącej świńskiej grypy turyści z całego świata nie przestają odwiedzać atrakcji które, delikatnie mówiąc, roją się od zarazków.
Listę pięciu takich miejsc przygotował portal TripAdvisor.com:
Blarney Stone w Blarney, Irlandia;
Na kanwie opowieści o królu, który po ucałowaniu kamienia miał zyskać dar krasomówstwa powstała tradycja. Uwaga, trzeba to zrobić do góry nogami!
Według rzecznika Blarney Castle & Gardens, w ubiegłum roku miało to zrobić ok. 400 tys. osób.
Market Theater Gum Wall w Seattle, USA;
Tradycja ruszyła w latach 90-tych. Nie wiadomo dokładnie od czego się zaczęło. Prawdopodobnie gumy zaczęli przyklejać ludzie czekający w kolejce po bilety do pobliskiego teatru.
Dziś gumy oblepiają ścianę do wysokości 4,5 metra na długości 15 metrów.
Plac Św. Marka w Wenecji, Włochy;
Zbierają się tam tysiące turystów oraz... gołębi. Uwaga, ptaki bardzo często roznoszą groźne zarazki i choroby.
Od 2007 roku władze miasta starają się ograniczyć ilość gołębi na placu.
Grumann's chinese Theatre w Hollywood, USA;
Słynna "aleja gwiazd" jest odwiedzana co roku przez ponad 4,5 mln turystów. Większość z nich przykłada swoje dłonie do odcisków gwiazd na chodniku.
Nawierzchnia jest codziennie szczotkowana a raz w tygodniu czyszczona ciśnieniowo.
Nagrobek Oscar'a Wilde'a w Paryżu, Francja;
To chyba nasłynniejszy nagrobek na cmentarzu Pere Lachaise, który wypada pocałować. Często miejsce pochówku jest tak wysmarowane szminką, że trudno odcyfrować wyryte na nim litery.
-
http://edition.cnn.com/2009/TRAVEL/07/20/germy.tourist.spots/index.html
- http://edition.cnn.com/2009/TRAVEL/07/20/germy.tourist.spots/index.html
5.42
4.35
3.46
Dodaj komentarz