Gimnastyka sportowa nieustanna praca nad samym sobą.

Sprawność fizyczna to rzecz nie do przecenienia. Nie można jej kupić ani dostać w prezencie. Można jedynie nad nią pracować i modlić się, by w końcu przyszła. Szczególnie zawodowi gimnastycy to ludzie pozbawieni barier i ograniczeń. Przynajmniej takie można odnieść wrażenie, obserwując ich wyczyny. Te wszystkie salta w przód i w tył mogą przyprawić o niezły zawrót głowy. Do tego te skoki w pozycji łamanej z dodatkowym obrotem w powietrzu to robi kolosalne wrażenie. Jednak czy życie gimnastyka jest takie fascynujące? To zależy, jeśli ktoś lubi zapach zatęchłych sal, spoconych ludzi, kostium wpijający się w pośladki, to może być dla niego przygoda życia.

Jednak dla większości zawodników to przede wszystkim walka z samym sobą. Trzeba przecież zmusić ciało do maksymalnego wysiłku, zachowując przy tym pełną koncentrację. Moment nieuwagi może skończyć się trwałym kalectwem lub nawet śmiercią. Gimnastyk jest jak saper, może pomylić się tylko raz. Ćwiczenia na poręczach wymagają nie tylko ogromnej siły rąk, ale są też sprawdzianem koncentracji i siły umysłu. Trzeba podświadomie wmawiać sobie, że ramiona wcale nie bolą, żyły nie są napięte jak struna, a dłonie wcale nie pieką, mimo iż czuje się coś zupełnie odwrotnego. Poza tym trening zawodowca to ciągłe doskonalenie samego siebie i pokonywanie barier psychologicznych, o których wcześniej nie miało się zielonego pojęcia.

Osoba parająca się gimnastyką to prawdziwy pasjonat. Po pierwsze dlatego, że nikt nie lubi bólu, a ona wręcz go uwielbia. No, bo co czuje po upadku z równoważni lub trampoliny. Po pierwsze, że jest poobijana niczym jabłko. Po drugie, że jej skóra jest napięta niczym papie ścierny. Pełno na niej otarć, ran i zadrapań. Po trzecie trening gimnastyczny to katorżnicza praca, bo trwa nie krócej niż 4 do 5 godzin. W związku z tym młody pasjonat zupełnie nie ma czasu na takie rzeczy jak chodzenie na imprezy, czy wyjazdy pod namiot z całą klasą. Młody gimnastyk nie ma też czasu na poznawanie kolegów a tym bardziej na zawieranie trwałych przyjaźni. Jest też odizolowany od rodziny i rzadko odwiedza rodzinne strony.

Poza tym mieszka w centralnym ośrodku szkoleniowym, bo tak jest łatwiej. Tutaj znajdują się najlepsi trenerzy i fachowcy w dziedzinie gimnastyki Tutaj też są najlepsze warunki do rozwijania swojego talentu. Tak to jest urządzone, że prawie w każdym państwie na świecie jest zaledwie kilka ośrodków gimnastycznych w całym kraju. Jeśli ktoś może do nich codziennie dojeżdżać- jest szczęściarzem. Natomiast jeśli ktoś mieszka daleko od nich, musi się do nich przeprowadzić i to na stałe. Życie w nich jest dość monotonne. Rano śniadanie, potem rozgrzewka, trening, a po nim nauka w szkole. Tutaj nawet pięcioletnie maluchy wiedzą, jak zrobić szpagat. Wymaga się od nich, by były zdyscyplinowane, nastawione jedynie na zwycięstwo i bezkrytycznie słuchały wychowawców. Wszelkie emocje takie jak strach czy tęsknota za rodzicami, to słabostki, których muszą się pozbyć, jeśli chcą zostać w przyszłości prawdziwymi mistrzami. Choć te metody wydają się nieludzkie, są bardzo skuteczne. Dzięki nim nie jeden chłopiec został mistrzem olimpijskim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *