Punkty karne kierowców

Każda osoba posiadająca swój samochód, lubi czasem docisnąć gaz do dechy i musi gdzieś dojechać w miarę szybko. Nie ma co popierać takiego zachowania, ale kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem, jak to mówi jedno z powiedzeń. Wszyscy chociaż raz śpieszyliśmy się do szpitala, do pracy, ponieważ zaspaliśmy, lub wypadło nam z rana coś niespodziewanego. Niestety na takiego sytuacje czeka tylko policja i bardzo często czai się gdzieś po krzakach, by ukarać nas za nasz występek i przekraczanie dozwolonej prędkości. Bardzo często towarzyszy temu także kamera i wideorejestrator, możemy więc zapomnieć o tym, że uda nam się coś z panem policjantem wytargować. Te czasy minęły już dawno i panom oficerom pozostało już tylko być służbistami w pełnej krasie. Najgorszej dla nas jest wtedy, gdy przekroczymy prędkość w terenie zabudowanym, gdzie mamy ograniczenie do 40, lub 50km/h. Wtedy pojawia się duży problem, bo przy obecnych przepisach jadąc w okolicach 100km/h, co wcale nie jest takie trudne, możemy nawet stracić prawo jazdy. Na szczęście policjanci mogą czasem zastosować małe widełki, czyli tak jakby dać nam lekki rabat w postaci mniejszego mandatu. Nie jest to dla nas wtedy zbytnio pocieszające, ale każde 100zł liczy się z pewnością i ucieszymy się chociaż trochę. Niestety konsekwencje to z reguły nie tylko mandat i zastanawiamy się jeszcze w radiowozie, jak sprawdzić punkty karne i przypomnieć sobie dzięki temu, ile my już ich uzbieraliśmy. Czasem bowiem przez dłuższy czas nie popełnimy żadnego wykroczenia i ucieka nam to po prostu z głowy. Boimy się z pewnością, by nie przekroczyć 20pkt, gdyż jest to już granica, po której każde kolejne upomnienie może oznaczać utratę możliwości prowadzenia naszego pojazdu. Nie mogą sobie na to pozwolić szczególnie osoby, które zarabiają na jeździe na co dzień i było by to dla nich, oraz całej rodziny niemałym dramatem. Na całe szczęście kierowcy zawodowi mają swoje sposoby na to, jak obejść niektóre pułapki zastawiane przez policję i ominąć je za pomocą sprytu i kilku urządzeń. Jednym ze sposobów na to, jak wiedzieć gdzie w danym momencie stoi policja, jest aplikacja Janosik, którą to można zainstalować na swojego smartfona i cieszyć się jej pomocą. Aplikacja ta działa na zasadzie powiadomień, które są nam wysyłane przez innych użytkowników ruchu, którzy jechali kilka minut przed nami i mijali wcześniej zagrożone miejsce. Osoby które minęły policję, dodają więc szybki alarm na aplikacji i wyświetla się on następnym osobom jadącym tą samą trasą. Aplikacja działa oczywiście na zasadzie gps-a, czyli wie doskonale w którym miejscu się znajdujemy i w którym miejscu stoi policja, czając się na nas i chcąc nas ukarać. Reasumując więc, musimy bardzo uważać na to, by nie przekraczać prędkości, nie płacić niepotrzebnych kar i nie dać się złapać policji. Nie ma co narażać siebie i swojego portfela, oraz ryzykować jakiegoś niechcianego wypadku i punktów karnych, które mogą nas pozbawić możliwości kierowania pojazdów, a co za tym idzie pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *