Związki homoseksualne są zgodne z naturą

07.12.2009 20:30 EWOLUCJA, HOMOSEKSUALIZM, NATURA, SEKS, TEORIA, ZWIERZĘ
Związki homoseksualne są zgodne z naturą

Fot. wikimedia.org

Wpisują się w teorię ewolucji.

Taką przynajmniej hipotezę naukową stawiają Marlene Zuk i Nathan Bailey z University of California.

Ich praca o zwierzęcym homoseksualizmie jest pierwszą pracą zbierającą różne, do dziś zaproponowane wytłumaczenia tego, wydawałoby się niepraktycznego, zachowania - czytamy w "The New Scientist".

Przyczyny związków między zwierzętami tej samej płci podzielono na: wynikające z cech adaptacyjnych; wynikające z cech nieadaptacyjnych; wynikające z zachowań praktycznych; będące produktem ubocznym ewolucji.

Te pierwsze mają docelowo wzmocnić biologiczną sprawność uczestniczących w związku osobników. Kilka gatunków, choćby delfiny butlonose uprawiają seks z partnerem tej samej płci, by wzmocnić więzy społeczne w grupie - wylicz pismo.

Inne jeszcze traktują go jako formę rozgrywek określających poddaństwo w tejże grupie.

Jest też przykład żyjącego w mące żuka, który wykorzystuje partnera tej samej płci jako nośnik dla własnego nasienia, które tamten przekaże dalej samicom, z którymi próbowałby kopulować - tłumaczą naukowcy.

Istnienie drugiej grupy związków homoseksualnych tłumaczona jest przyczynami nie-adaptacyjnymi.

Jedną z nich jest wynikły z ewolucji danego gatunku problem z rozpoznaniem płci partnera.

Czy dotyczy to olbrzymich ropuch czy poruszającej się w roju szarańczy, zwierzęta wypracowały specjalne cechy pozwalające uniknąć przypadkowego stosunku z partnerem tej samej płci (gdyż jego ryzyko jest nadzwyczaj duże) - czytamy na newscientist.com.

Hipoteza trzecia na temat źródeł istnienia takich związków opiera się na podejściu praktycznym.

Są gatunki, które seks homoseksualny uprawiają dla treningu przed seksem z partnerką - piszą w swojej pracy Zuk i Bailey.

Jest w końcu czwarta grupa hipotez, widząca w związkach zwierząt tej samej płci produkt uboczny ewolucji.

Najczęściej towarzyszy temu nietrafione umieszczenie populacji w danym środowisku.

Choćby żyjące na jednej z hawajskich wysp albatrosy, wśród których jedna trzecia to pary lesbijskie. Dzięki trudnym warunkom, w jakim wysiadują młode, samce mogą zapładniać więcej samic a samice skupiają się na wychowaniu potomstwa - dodaje "The New Scientist".

Następny tekst:

Miasto zapłaci za kastrację twojego przyjaciela Miasto zapłaci za kastrację twojego przyjaciela

Dodaj komentarz

Komentarze

boy 09.10.2013 13:16 Odpowiedz Zgłoś

a co wiesz o ewolucji pajacu, czytales jakies powazniejsze, aktualne ksiazki na ten temat?? zgaduje ze ani jednej, wiec sie nie wypowiadaj, to nie sa takie proste sprawy jak ci sie wydaje.
Gość Gdzie tu jest niby ta ewolucja. Gdyby ewolucja działała bez zarzutu to "homo" by nie było w ogóle. Bo zachowania takie osłabiają daną populacje, chyba że mają naturę tymczasową, jak pingwiny z pewnego zoo.
0
Strona 5 z 5 3 4 5
Wyciekła prawda. Intruz z nożem tuż przy sypialni Obamy 4 Wyciekła prawda. Intruz z nożem tuż przy sypialni Obamy 6 godzin temu
Zobacz ofiary Trójkąta Bermudzkiego 9 Zobacz ofiary Trójkąta Bermudzkiego 11 godzin temu
Sponsorowane
Oszukała wszystkich! Tylko udawała, że jest na wakacjach Oszukała wszystkich! Tylko udawała, że jest na wakacjach Holenderska studentka oszukała znajomych i rodzinę, udając że jest na wymarzonych wakacjach.Tymczasem zdjęcia, na których dziewczyna pozowała z...
Oto tajemnice giganta oceanów. Niesamowita operacja Oto tajemnice giganta oceanów. Niesamowita operacja Dopiero drugi raz w historii udało się złowić i zbadać kałamarnicę kolosalną. Dzięki tej sekcji zwłok świat odkryje...
Krwawa zemsta. Zabił kochanka żony na środku ulicy Krwawa zemsta. Zabił kochanka żony na środku ulicy Mężczyzna o imieniu Zhao romansował z zamężną koleżanką z pracy. Mąż dowiedział się o związku i w ataku...